Chcesz żyć i prowadzić biznes kreatywnie? Idź na randkę!

263H

Dziewczyno, przecież ty uwielbiasz opowiadać o randkach, a niedługo walentynki.  Idź i napisz coś. Buziaki, Twoja Wena

Uwaga! To nie będzie materiał typu „10 skutecznych sposobów na niekonwencjonalny podryw”. Dzisiaj będę namawiać Cię rozkochania się w artystycznych randkach – jednym z dwóch kluczowych narzędzi proponowanych w genialnej (polecam!) książce Julii Cameron „Droga artysty”.

 Czym są randki artystyczne? 

Nie, nie musisz umawiać się z żadnym malarzem, poetą ani muzykiem (choć z pewnych względów mogłabym polecić taki krok, ale nie o tym jest ten artykuł).

Na artystyczną randkę wstęp masz tylko Ty. To czas, na przykład dwie lub trzy godziny w tygodniu, który rezerwujesz na pielęgnowanie swojej świadomości twórczej i dopieszczanie artysty, który w Tobie siedzi. Idziesz na wycieczkę, do muzeum, chodzisz po drzewach, szukając dziwnych wzorów na korze – generalnie tworzysz i bawisz się bez żadnego towarzystwa.

Nie daj sobie kosza!

Myślisz, że nie masz na to czasu? Julia Cameron powiedziałaby Ci, że to przejaw oporu związanego ze strachem przed bliskością z samym sobą. Porównuje to nawet do trudnych związków z innymi osobami. Czasem unikamy naszych partnerów, bojąc się, że to, co od nich usłyszymy, może nas zaboleć. I dokładnie to samo dzieje się w kontaktach z naszym wnętrzem. A naprawdę warto się przełamać. Jest duża szansa, że dzięki przyjrzeniu się temu, co nam siedzi w środku, będziemy w stanie zbudować bardziej autentyczne i wartościowe relacje – w tym ze swoją kreatywnością. Jeśli tylko poświęcimy odpowiednią ilość czasu na pielęgnowanie jej, odwdzięczy się, zapewniając nam życie pełne małych i większych cudów.

A jeśli myślisz, że cię na to nie stać finansowo – uwierz, że artystyczne randki nie muszą się wcale wiązać z wielkimi (albo jakimikolwiek) wydatkami. <kasujemy_wymówkę>

Skąd brać inspirację do randkowania?

Lekcja kaligrafii, zwiedzanie własnego miasta z przewodnikiem, napisanie listu do przyjaciela ze szkoły, rysowanie w parku, medytacja, spacer nieznanym szlakiem, haft krzyżykowy… Kiedyś pojechałam na Kopiec Wandy pooglądać Kraków z innej perspektywy, innym razem poszłam sama na koncert, na którym było może 20 osób. Może masz listę rzeczy, których zawsze chciałaś/chciałeś spróbować, a nigdy nie było czasu/okazji/odwagi/tu wstaw swoją opcję? TO JEST TEN MOMENT. Zrób to teraz. Odhaczaj co tydzień jedną pozycję z listy i na bieżąco zapisuj na niej nowe rzeczy, które będą Ci przychodzić do głowy. Wychodź (albo wyskakuj nawet) ze swojej strefy komfortu, bo po to poza nią dzieje się cała magia. I wiesz co? Podejmę to wyzwanie razem z Tobą. A relacji szukaj tu już wkrótce.

Ale po co to wszystko?

Po pierwsze – randki artystyczne otwierają Ci głowę. Łatwiej czerpiesz inspiracje z zewnątrz i przyjmujesz nowe punkty widzenia. Po drugie – sięgasz do środka siebie, poznajesz się lepiej, zaczynasz rozumieć, o co Ci chodzi, budujesz ze sobą autentyczną i wartościową relację. Po trzecie – poszerzasz horyzonty! Przełamujesz swoje schematy, schodzisz z utartych ścieżek, wychodzisz ze strefy komfortu, pozwalasz sobie na twórczy rozwój. To wszystko przekłada się na rozrost sieci skojarzeń, nowe rozwiązania starych problemów, nieznane dotąd możliwości… I jeszcze przy tym wszystkim gromadzisz twórcze rezerwy, by być artystą na co dzień. A i to nie koniec korzyści… Eksperymentuj i odkryj kolejne!

Wszystko fajnie, ale co ma wspólnego randka z biznesem?

To zależy już od ciebie. Od tego, co zrobisz z tymi wszystkimi cudami, które zaczną się w Twoim życiu dziać po tym, jak wprowadzisz randki artystyczne w swój plan tygodnia. Może relaks przy kolorowance zainspiruje cię do zmian wizualnych na Twojej stronie internetowej. Może w przypadkowej książce znajdziesz zdanie, które zmotywuje Cię do działania. Albo też dzięki nowym doświadczeniom nabierzesz odwagi. Może dzięki poznaniu siebie stwierdzisz, że to, co robisz teraz zawodowo, nie ma nic wspólnego z tym, kim naprawdę jesteś i zapragniesz zmian. A może poznasz potencjalnego klienta w galerii sztuki. Wszystko jest możliwe, ale trzeba działać!

To jak, kiedy idziemy na randkę?

PS Właśnie tak przeglądam „Drogę artysty”, czy czegoś nie pominęłam i OCZYWIŚCIE okazało się, że randki artystyczne to krok drugi. Podobno warto zacząć od porannych stron (o nich kiedy indziej). Ale trzeba kuć żelazo póki gorące, więc wrzucam od razu. A Ty nie czekaj, tylko zaproś się na randkę, już!

2 thoughts on “Chcesz żyć i prowadzić biznes kreatywnie? Idź na randkę!”

  1. No fajne to 🙂 niby intuicyjnie się czuje, pewnie i trochę stosuje ale …może trzeba w tym systematyczności? bo ja mimo wieku zapał mam z tych słomianych, zwłaszcza jeśli coś musi trwać dłużej niż 3 godziny..

Możliwość komentowania jest wyłączona.